aktualizacja w weekendy ;-)

piątek, 20 marca 2009

Schody i schodki - 17 akcja GTWb

Patiomkinowskie schody w Odessie mocno mnie rozczarowały, po prostu rząd stopni, które po prostu ciągną się prosto do morza. Warszawa też ma swoje schody ciągnące się prosto do Wisły. Leżą sobie spokojnie w Ogrodach Frascati łącząc Plac Trzech Krzyży z pomnikiem Sapera.





Pokonanie ich rączym susem gwarantuje zdrową zadyszkę, lecz na górze można uspokoić oddech podziwiając bulwar, kolorowa fontannę lub malowniczo ukryty między drzewami pałacyk Muzeum Ziemi, od którego oddziela nas jeszcze kilka kolejnych stopni:



Nad Wisłę można zejść wieloma schodami. Na przykład tymi pięknie odnowionymi obok Syrenki...



...można dojść do miejsca, gdzie głodna rzeka zaczęła pochłaniać schody do niej prowadzące. Pojona niczym smok wawelski wodami z wiosennych roztopów zagryza sobie czasem a to kawałkiem betonu, a to jakimś krzaczkiem...



Na koniec ulubiony plener Piotra Szulkina, czyli kosmiczne schody Mostu Poniatowskiego w najróżniejszych wydaniach:







I tyle. Tym razem bez wiersza, bo żaden mi nie pasuje...

15 komentarzy:

  1. Większość schodków na Twoich zdjęciach niedawno mijałam, a nawet wchodziłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bo to są takie dość popularne schodki, jak ktoś lubi boczne miejsca Warszawy ;-))))

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja dziś wrzuciłem m.in. schody z Twojego ostatniego zdjęcia, ale jak jeszcze nie były pomazane :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ileż ich, tych schodków , u Ciebie. Czuje sie zmęczona takim spacerem.
    hanula1950

    OdpowiedzUsuń
  5. @Hrabia_Piotr - no to był dość krótki czas gdy były one nieprzyozdobione po remoncie.

    @hanula trzeba dbać o formę ;-)))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Te zalane wodą są najlepsze

    OdpowiedzUsuń
  7. wspanialy wybór monumentalnych schodów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak mi coś świta, że przy tych w Odessie, to jadłam dawno temu najlepszego w życiu szaszłyka. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piszesz że schody w Odessie to lipa ?

    OdpowiedzUsuń
  10. @slavkosnip - mi też te zalane schody do Wisły najbardziej się podobają ;-)))

    @nomad - czy ja wiem czy taki wspaniały? ;-)

    @Karska - ja w Odessie spędziłem tylko 8 godzin wracajac z Krymu, więc nie mam takich wspomnień :(

    @Robert - tak, schody odesskie uważam za przereklamowane ;-)))))

    OdpowiedzUsuń
  11. Szulkin te schody kręcił? Nie wiedziałem - świetne!

    OdpowiedzUsuń
  12. oooo... ile schodków. Pod Poniatoszczaka się nigdy nie zapuszczałem

    OdpowiedzUsuń
  13. @stolica - może z tym ulubionym plenerem to trochę pojechałem, niemniej tak, schody (w formie z pierwszego zdjęcia zagrały co najmniej w jednym filmie Szulkina jako główna scenografia. Cholera nie pamiętam czy to był Golem, czy GaGa, czy jeszcze coś innego :(

    @rubeus - ja też nie, dopóki nie zamieszkałem w tej okolicy ;-)))) a musisz przyznać, że różnorodność klimatów jest tu nieziemska ;-))))

    OdpowiedzUsuń
  14. nie wiedziałam, że pod mostem takie piękne schody :)

    OdpowiedzUsuń
  15. @chrzelice - Warszawa kryje wiele pięknych perełek, tylko giną one w natłoku peerelowskiej szarzyzny... :(((

    OdpowiedzUsuń

 


Igor Czajka - Copyright 2008. Wszystkie Prawa Zastrzezone.

mail do autora - Igor Czajka