W ramach przerwy od azjatyckich klimatów postanowiłem napisać dwa słowa o Warszawie. A że czasu ostatnio nie mam wcale - komentarz będzie głównie zdjęciowy a nie werbalny.
Nie wiem dlaczego, wszyscy narzekają, że Warszawa jest martwa, że nic się tu nie dzieje, że rzeka rozdziela, zamiast łączyć i generalnie nuda jak diabli. Pojechałem sobie ostatnio w weekend na rowerze wzdłuż Wisły i wcale nie mam wrażenia że nic się nie dzieje. Rowerzyści, rolkowcy, zwykli spacerowicze, na kocykach rozłożone całe rodzinki, tu grill, tam muzyka... rzeka martwa? Żeby zrobić zdjęcie prawie bez ludzi trzeba się nieźle naczekać:
Poza tym Wisła wysycha. No dobrze, nie panikujmy, nie jest jeszcze tak źle. Ale pokazuje się gdzieniegdzie dno, które normalnie jest głęboko pod wodą:
Natomiast jadąc nieco dalej, na wysokości Starówki na Wiśle robi się tłok. Tramwaj wodny wymija się z promem, wożących przechodniów na plażę na praskim brzegu. Czekaja w kolejce stateczki Żeglugi Stołecznej na klientów na godzinne rejsy po rzece. Sporo ludzi ale tłumów nie ma. Zdziwiłem się tylko dlaczego nie ma knajpek nad Wisłą, których kiedyś było tu zatrzęsienie? Jakiś radny-moralista maczał w tym palce? Czy HGW? Ciekawe, bo było to miejsce, gdzie nikomu się chyba nie przeszkadzało aż do późnych godzin nocnych...
Natomiast w ostatni czwartek jadąc na rowerze do pracy spotkałem na Rozbrat przygotowania do startu Rage-Race 2008:
Całe wakacje natomiast w Ogrodach Frascati trwają różne imprezy. Dzisiaj co prawda leje, ale wczoraj był przy pieknej pogodzie koncert Indios Bravos:
W czerwcu, w okolicach najkrótszej nocy w roku można było posłuchać przy wiankach na wodzie Kapeli Ze Wsi Warszawa. W zeszłym roku Gośka natknęła się na koncert Voo Voo w Muzeum Wojska Polskiego. Piszę tylko o kilku rzeczach, które spotkałem zupełnie przypadkowo. Nie szukałem ich, one znalazły mnie. To tylko przykłady, takich sytuacji jest przecież znacznie więcej. Czy narzekania o kulturalnej pustyni Stolicy są efektem rzeczywistej jałowości tego miasta? Czy też raczej tuszują kulturalne lenistwo mieszkańców? ;-)

7 komentarzy: