aktualizacja w weekendy ;-)

poniedziałek, 21 lipca 2008

Warszawskie klimaty

W ramach przerwy od azjatyckich klimatów postanowiłem napisać dwa słowa o Warszawie. A że czasu ostatnio nie mam wcale - komentarz będzie głównie zdjęciowy a nie werbalny.

Nie wiem dlaczego, wszyscy narzekają, że Warszawa jest martwa, że nic się tu nie dzieje, że rzeka rozdziela, zamiast łączyć i generalnie nuda jak diabli. Pojechałem sobie ostatnio w weekend na rowerze wzdłuż Wisły i wcale nie mam wrażenia że nic się nie dzieje. Rowerzyści, rolkowcy, zwykli spacerowicze, na kocykach rozłożone całe rodzinki, tu grill, tam muzyka... rzeka martwa? Żeby zrobić zdjęcie prawie bez ludzi trzeba się nieźle naczekać:


Poza tym Wisła wysycha. No dobrze, nie panikujmy, nie jest jeszcze tak źle. Ale pokazuje się gdzieniegdzie dno, które normalnie jest głęboko pod wodą:


Natomiast jadąc nieco dalej, na wysokości Starówki na Wiśle robi się tłok. Tramwaj wodny wymija się z promem, wożących przechodniów na plażę na praskim brzegu. Czekaja w kolejce stateczki Żeglugi Stołecznej na klientów na godzinne rejsy po rzece. Sporo ludzi ale tłumów nie ma. Zdziwiłem się tylko dlaczego nie ma knajpek nad Wisłą, których kiedyś było tu zatrzęsienie? Jakiś radny-moralista maczał w tym palce? Czy HGW? Ciekawe, bo było to miejsce, gdzie nikomu się chyba nie przeszkadzało aż do późnych godzin nocnych...


Natomiast w ostatni czwartek jadąc na rowerze do pracy spotkałem na Rozbrat przygotowania do startu Rage-Race 2008:


Całe wakacje natomiast w Ogrodach Frascati trwają różne imprezy. Dzisiaj co prawda leje, ale wczoraj był przy pieknej pogodzie koncert Indios Bravos:


W czerwcu, w okolicach najkrótszej nocy w roku można było posłuchać przy wiankach na wodzie Kapeli Ze Wsi Warszawa. W zeszłym roku Gośka natknęła się na koncert Voo Voo w Muzeum Wojska Polskiego. Piszę tylko o kilku rzeczach, które spotkałem zupełnie przypadkowo. Nie szukałem ich, one znalazły mnie. To tylko przykłady, takich sytuacji jest przecież znacznie więcej. Czy narzekania o kulturalnej pustyni Stolicy są efektem rzeczywistej jałowości tego miasta? Czy też raczej tuszują kulturalne lenistwo mieszkańców? ;-)

7 komentarzy:

  1. Te knajpy skasowali bo, po pierwsze była powódź i je zalało - stanowiły zagrożenie dla klientów (porażenie prądem). Dwa - codziennie była tam policyjna akcja w związku z pijackimi burdami. Taksówki nie mogły tamtędy jeździć, bo pijani ludzie wchodzili na środek trasy.... myślę,że gdyby Polacy potrafili się przyzwoicie zachowywać po pijaku - to te knajpy były tam po dziś dzień... a tak, nawet mojemu znajomemu ukradli tam samochód i ponoć kradzieży i "aktów wandalizmu" było tam co nie miara... po prostu miasto więcej wydało na policję niż zarobiło na czynszach...

    OdpowiedzUsuń
  2. "Ech ci ludzie, to brudne świnie..." ;-) Sorry, ale ja nie wierzę w tłumaczenia o niedostosowaniu ludzi. Komunizm to tez idea szczytna tylko ludzie do niej niedojrzali...

    Na Polu Mokotowskim była świetna knajpka Rancho i ją zamknęli nie odnawiając jej koncesji. Myślałem, że ktoś miał na nią chrapkę, jakaś mafia albo cóś. Ale stoi zamknięta do dziś (chyba). Za to obok postawili jakiegoś molocha. Pole Mokotowskie wogóle też powinni wyczyścić z knajp, bo tyle tego "elementu" tam się kręci ;-)

    Nad Wisłą możnaby np. ograniczyć liczbę knajp i trochę je rozproszyć. Pewne pierwiastki, jak przekroczą masę krytyczną, wywołują reakcję łańcuchową i następuje eksplozja, po której promieniuje jeszcze parę lat. Jeśli to wina ludzi, że nie ma knajpek nad Wisłą, to ja się zastanawiam, dlaczego w innych miejscach jednak się daje?

    A co do aktów wandalizmu, to mi też ukradli samochód pod blokiem mojej dziewczyny, a jej znajomemu w tym samym miejscu ukradli w sumie 3 samochody. Chyba powinni zlikwidować ten parking, albo wogóle całe osiedle!

    Pozdrawiam - Igor

    OdpowiedzUsuń
  3. Super Blog. Tyle moge powiedziec.
    Przegladajac rózne blogi, trafilem na Twoja strone i musze powiedziec, ze bardzo mi sie spodobala. Jest super skomponowana i bardzo fajnie dobrana tematycznie. Pomyslalem, ze bylo by bardzo milo, gdyby znalazla sie ona na naszym zestawieniu Najlepszych blogów, które znajduje sie pod adresem
    www.topblogi.pl
    Zapraszam serdecznie do zapisania sie do naszej Toplisty.
    Zyczymy sukcesów i jak najwiecej odwiedzajacych
    Pozdrowienia
    Jacek

    OdpowiedzUsuń
  4. witam! Przeczytalem pierwszy fragment o tym, że w Warszawie jest nudno i widzisz...bo trzeba się postawić w skórze człowieka, który jest po 5 browarach. Z tego co słyszalem już po trzech wszystko się przesuwa przed oczyma 2 razy wolniej i chyba oto chodzi;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. @jacek, dzięki za komplementy. Nie wiem czy kolory tej Twojej "toplisty" nie są zbyt... kontrowersyjne ;-)))) Ja się na kolorach nie znam, ale pomyśl nad tym ;-))))

    @finito: chodzi Ci o to, że po 5 browarach miasto naprawdę zastyga w bezruchu? Czy też chodzi o to, że po 5 browarach to już tylko roller-coaster pozostaje? ;-)))))

    OdpowiedzUsuń
  6. E tam wysycha... mała fala powodziowa z Podkarpacia i wszystko wraca do normy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. hehe, no tak, jeszcze dojdzie do tego, że to ja wywołałem te deszcze na Podkarpaciu ;-)))))

    OdpowiedzUsuń

 


Igor Czajka - Copyright 2008. Wszystkie Prawa Zastrzezone.

mail do autora - Igor Czajka