aktualizacja w weekendy ;-)

piątek, 6 czerwca 2008

Stoły, kanapy, materace - życie

Człowiek bierze na siebie coraz więcej spraw, coraz więcej rzeczy zaprząta mu głowę, aż dochodzi do sytuacji, gdy zapomina o podstawowych sprawach. Spotykam się ze znajomymi, gram sobie na harmonijce, testuje różne techniczne nowinki, a nie mam kiedy rozejrzeć się za garniturem do ślubu. Nie mówiąc już o kanapie, która nieustająco od roku czeka na lepsze czasy. Swoją droga widzieliście kiedyś kanapę z IKEI po kilku latach użytkowania? O ile drewniane rzeczy pozbawione ruchomych części są dość solidne o tyle materace nie nadają się do niczego.

Przeglądając sieć pod kątem meblowych sklepów można oczywiście natknąć się na różne wynalazki w stylu Świata Sypialni, czy Madrexu, ale kto mi zagwarantuje, że jakość ich produktów będzie dobra? Poza tym gdzie dusza w takich nowych meblach? Kupiłem ostatnio stuletni stół, odrestaurowany, odrobaczony, zabezpieczony. Wygląda przepięknie, ale niestety dusza skrzypi w blacie, zostawiając na podłodze mikroskopijne trociny. Zbieram się podobnie jak z kanapa do zakupu odpowiedniego środa i w każdy weekend, jak słyszę pracujące żuchwy korników, drżę na myśl, że ta „dusza” wejdzie mi w drewnianą podłogę lub pozostałe meble. Jednak na zbieraniu się pozostaję, bo przecież kiedyś trzeba odsapnąć po tygodniu pracy i tak mija tydzień za tygodniem.

Krytycy.pl Na szczęście materac, który kupiłem 5 lat temu do mojego łóżka ciągle dobrze się sprawuje. Nawet nie wiem czy sklep, w którym go kupiłem jeszcze istnieje, ale jeśli kiedyś będę planował dokupić jakiś solidny materac to na pewno tam, na Grochowskiej w Warszawie.

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

 


Igor Czajka - Copyright 2008. Wszystkie Prawa Zastrzezone.

mail do autora - Igor Czajka