aktualizacja w weekendy ;-)

piątek, 15 lutego 2008

Niesamowita Słowiańszczyzna, cz.2

Postanowiłem wyrzucic to z siebie i na tym poprzestać. Chaos myśli i uczuć kotłuje się gdzieś w głębi, ale trudno. Przyjdzie jeszcze czas na uporządkowanie. Tymczasem pies szczeka w ciemność, przeczuwając tylko, bez cienia wiedzy...

Tutaj część pierwsza.

Dlaczego tak mało wiemy o prasłowiańskich wierzeniach, obrzędach, obyczajach? Czy dlatego nic lub prawie nic się nie zachowało, bo nie miało się co zachowywać? Czy nie trzeba było w zasadzie niczego wykorzeniać, wystarczyło ponazywać inaczej różne święta, nadać im chrześcijańskich patronów i już? Stara wiara szła w zapomnienie? A może inaczej? Z jakąś niezwykłą zaciętością tępiono wszelkie przejawy starej obrzędowości, gusła i zabobony, które przetrwały jedynie w enklawach, gdzie naprawdę diabeł mówi dobranoc?

Kto wie cokolwiek o buncie Masława? Kto wie o misjach Cyryla i Metodego w dzisiejszej Małopolsce? Jak przetrwały Dziady na Litwie niemal do naszych czasów? Wracam do Niesamowitej Słowiańszczyzny. Wracam do świetnej faktograficznie, aczkolwiek nudnej książki Religia Słowian Szyjewskiego, świetnej Mitologii Słowian Gieysztora. Warto do nich zajrzeć i wrócić do Janion, by zrozumieć dlaczego jesteśmy tacy, jacy jesteśmy.

Wittgenstein stwierdził w swoim traktacie, że "granice mojego języka oznaczają granice mojego świata". Myśląc w innym języku przechodzimy do innego świata. Język strukturuje nasze rozumienie otaczającej rzeczywistości. Dlatego nosimy w sobie ten pierwiastek prasłowiański niezależnie od tego, jakie są nasze biologiczne korzenie. Jesteśmy ludźmi lasu, jesteśmy kulturą wiecu, jesteśmy anarchistami, jednoczącymi się i niepokonanymi wobec zewnętrznego zagrożenia, ale nie akceptującymi żadnej władzy, która by chciała nam narzucić coś innego niż to co sami sobie wymyślimy. Zarówno w skali makro jak i wśród przyjaciół. Gdy wszyscy się zgadzamy co do celu, to możemy góry przenosić. Jeśli ktoś się buntuje natychmiast wybucha kłótnia, konflikt narasta, by dobry pomysł zetrzeć w pył. Nie znamy pojęcia podporządkowania się demokratycznej większości. Jedyną drogą do wspólnego działania jest zauroczenie wszystkich uczestników wiecu. Pod tym względem mamy wiele wspólnego z Chińczykami...

Słowianie na Tarace - polecam!
Slavinja
Słowiańskie miejsce w Sieci
Na Wikipedii o Słowianach ogólnie
Religia Słowian na Wikipedii

Na razie wystarczy.



0 komentarzy:

Prześlij komentarz

 


Igor Czajka - Copyright 2008. Wszystkie Prawa Zastrzezone.

mail do autora - Igor Czajka