aktualizacja w weekendy ;-)

piątek, 22 czerwca 2007

Indie

Znajomy podesłał mi adres bloga innego znajomego, który wyjechał w czterotygodniowa delegacje do Indii. Zupełnie inny rejon (Bangalore) niż to co ja widziałem (Delhi i okolice) i zupełnie inny charakter. Czystość, bogactwo, cywilizacja, przepych. Pomimo jego opisów syfu, ze zdjęć wyziera normalne zachodnioeuropejskie cywilizowane miasto. Oczywiście że są różnice, ale w naszej części świata też można spotkać latarnie pośrodku drogi, pasy dla pieszych zagrodzone barierka czy nadmiernie rozbudowane budynki użyteczności publicznej, czy żebraków śpiących na ulicach. Jak myśmy wylądowali w Delhi i w okolicach pierwszej w nocy znaleźliśmy się w centrum Old Delhi szukając hotelu, krajobraz przypominał miasto po wojnie atomowej. Rano ta sama ulica była niesamowicie kolorowa i tętniąca życiem. Ale asfalt na ulicy, chodnik dla pieszych, jakiekolwiek krawężniki – to były rzeczy luksusowe, prawie niespotykane. Nie mówiąc już o „normalnej” architekturze czy normalnych knajpach. Mimo, ze minęły już dwa lata, ja chyba ciągle nie mogę się otrząsnąć z szoku cywilizacyjnego i kulturowego. Ale kiedyś to opiszę...

Blog znajomego
Moje zdjęcia z Indii

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

 


Igor Czajka - Copyright 2008. Wszystkie Prawa Zastrzezone.

mail do autora - Igor Czajka