aktualizacja w weekendy ;-)

poniedziałek, 16 kwietnia 2007

Jerzy Pilch - Moje pierwsze samobójstwo

Przebrnąłem niedawno przez tak ładnie i klasycznie reklamowany jako arcydzieło zbiór opowiadań Pilcha. Ekshibicjonistyczne, z pozorem autoironii, sugerujące skromność pisarza, mającego świadomość swej pozycji, a jednocześnie użalającego sie nad swoja dolą, taką samą jak każdego niespełnionego pisarza – czyli nad dolą zagubionej duszy poszukującej. Zdradza nam sekrety swojego warsztatu wkładając je w usta nieświadomej powagi własnych słów Najpiękniejszej Kobiety Świata. Rozprawia się z własnym dzieciństwem i poczuciem nieporadności rozbijając w drobny mak lornetkę dziadka i życie niedoścignionego przyjaciela. Buduje mury mentalności świata wiślańskich ewangelików uzasadniając swoje w świecie wyobcowanie.

No przeczytałem, bo trzeba. Bo wypada znać choć trochę tego, kto na piedestale wieszcza niemalże obecnie stoi, kto zajął miejsce tych, którzy odeszli, którym juz nagród przyznać nie można. Dużo ich nie ma. Tych na piedestale. Czasem sie kogoś dołączy, kogoś, kto pióro ma z pióra, a młody jest, by zmanierować lub zmanipulować było łatwo. Jednocześnie by wytrącić argument z ręki adwersarzy, że młodych sie nie dopuszcza. Polityka czy literatura, te same zasady, te same reguły walki pól. Bourdieu mógłby powiedzieć więcej na ten temat, ale nie powie już nic więcej niż w Regułach sztuki. Ale dlaczego ja o nikach a nie o Pilchu? Nie wiem.

Opowiadania poprawne stylistycznie i dramaturgicznie. Trzymają się kupy, ale to wszystko. Nie zostałem powalony ani treścią ani nowatorstwem formy. Niczym. Jedynie opowieść o stoliku szachowym przemówiła mi do wyobraźni, być może dlatego, że sam w szachy grywam i stolik taki zapragnąłem posiąść. Cóż więcej? Samotność w hotelu? Rozczarowanie kobiecym ideałem? Obcowanie z Duchami babki Pechowej? Opowiadania wędrują już do głęboko położonych zakamarków pamięci, skąd może kiedyś ktoś je wydobędzie, ale bardziej prawdopodobne jest ze sczezną tam wraz z moim ciałem.

O książce na Biblionetce

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

 


Igor Czajka - Copyright 2008. Wszystkie Prawa Zastrzezone.

mail do autora - Igor Czajka