aktualizacja w weekendy ;-)

poniedziałek, 11 września 2006

Absurdy

Życie jednak za szybko się toczy, nie pozwalając nawet na chwilę refleksji, kontemplacji czy zabawy w kronikarza. Z jednej strony to smutne, z drugiej strony budujące: dobrze że coś sie dzieje, wszak życie to ruch a nie stagnacja. Aczkolwiek przechery z pijącym i leniwym elektrykiem potrafią wyprowadzić z równowagi.

Z równowagi wyprowadzają także inne rzeczy. W zasadzie ostatnio nierównowaga jest stanem tak permanentnym, że gdybym znalazł się nagle w świecie normalności pewnie poruszałbym się kołysząco jak marynarz powracający z długiego rejsu. Gdy widzę jak Giertych, którego ojciec był członkiem PZPR, opluwa Jacka Kuronia, twierdząc, że nie jest on dla niego autorytetem, a jeśli dla kogoś jest  to nie powinien, to rodzi na mojej twarzy politowanie. Gdy słyszę Leppera stającego w obronie Kuronia, to czuję rozbawienie. Ale gdy nad Jego grobem staja ramie w ramię Mazowiecki, Michnik oraz Kwaśniewski, gdy w obronie dobrego imienia Kuronia występuje Oleksy twierdząc, że bez niego nie byliby tu gdzie są  wtedy coś mi się robi dziwnego. Ja rozumiem, że pewne wartości nadrzędne powinny łączyć ale jest pewien rodzaj jakiegoś poczucia przyzwoitości, który nie pozwala mi przyjąć takiego stanu rzeczy. Ja bym zrozumiał gdyby np. zabójca Popiełuszki stanął nad jego grobem i przemówił, że ten człowiek odmienił jego życie, że ta zbrodnia była nie potrzebna, że nigdy nie zdejmie z siebie brzemienia winy, ale teraz docenia wartości jakie chciał przekazać ks. Jerzy i apeluje do wszystkich o poszanowanie dla księdza (i np. o przebaczenie dla siebie). Ale deklaracje tych aparatczyków ostatnich lat PRL-u brzmią niestety jakże odmiennie. Przejaskrawiając to trochę tak, jakby Himmler czy Goebels nawoływali aby nie kalać dobrego imienia hitlerowskich opozycjonistów bo to sie nie godzi. Nawet gdyby tak wołali, nie godziłoby się ich dopuszczać do głosu. Bo to obniża rangę tamtych bohaterów. Dziwi mnie, dlaczego takie umysły jak Mazowiecki albo Geremek tego nie pojmują. Michnik już mnie nie dziwi. Chcę natomiast wierzyć, że jest to jednak głupota a nie coś innego...

Druga sprawa to koalicja wyborcza ugrupowań takich jak SLD, PSL, UP i Demokraci.pl. No niestety nie wiem jak na tym wyjdą te partię, obawiam się że jedynie wzmocnia SLD, bo Demokraci stracili w moich oczach całą swoja wiarygodność. Jej resztki istniały jeszcze, pomimo skoligacenia się z Belką czy Hausnerem, ale teraz już niestety przesadzili. I niestety po raz kolejny muszę przyznać rację pomysłowi PiS dotyczącym dekomunizacji. Gilowska nawet jeśli donosiła będąc zwykłą peplą  miała kłopoty. Mocodawca osób, którym donosiła, jak Kiszczak, Miller, Oleksy czy Kwaśniewski  chodzą po Rzeczpospolitej w pełni chwały. A mnie krew zalewa. To tak jakby uznać, że SS byłoorganizacją zbrodniczą, a Hitler już nie jest zbrodniarzem, bo nie współpracował z SS. Fakt, on przecież jedynie wydawał jej rozkazy.

Świat jest pełen absurdów, a nasz mały polski grajdołek jest jakimś niesamowitym zagłębiem takich absurdów, dlatego trzeba jak najszybciej wreszcie zrobić to co nasi sąsiedzi zrobili na początku wolności. Teraz jest za późno? Dlaczego? Bo aparatczycy juz się pourządzali? Bo są już starzy i schorowani? Czy mam olać nazwanie Katynia ludobójstwem tylko dlatego że było to ponad 60 lat temu? Czy mafia prószkowska powinna być zostawiona w spokoju bo pobudowała sobie pałace, w których mieszkają niewinne jej dzieci? Znacznie lepiej bym się czuł jednak gdyby słowom i pojęciom przywrócić ich pierwotne znaczenia. Nawet jeśli to takie nie postmodernistyczne.

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

 


Igor Czajka - Copyright 2008. Wszystkie Prawa Zastrzezone.

mail do autora - Igor Czajka