aktualizacja w weekendy ;-)

czwartek, 10 sierpnia 2006

Sens bloga...

Jaki sens jest pisać o bieżących wydarzeniach? O weselach, spotkaniach, o kupowaniu wodomierzy, umywalki, czy wanny? O bieganiu po sklepach za odpowiednią glazurą i wybieraniu szaf do przedpokoju? O upierdliwym szefie i głupiej ekspedientce w sklepie lub na poczcie? O kolorze nieba albo kształcie kałuży, która zagradza drogę na autobusowy przystanek? Nie wiem, jaki to ma sens, podobnie jak nie wiem jaki sens ma całe życie, rozmowy z kolegami, piwo w bramie czy kolejny raport z działań. Takie działania odwracające uwagę od upływu czasu, od poczucia marności, od świadomości końca i od szukania sensu, którego każdy chciałby mieć poczucie. Świat nie ma immanentnego sensu, świat ma taki sens jaki my mu nadamy – powiedział kiedyś pewien filozof i miał rację. Problem tylko w tym, że nie zawsze jest czas, by tego sensu szukać. Bo najpierw trzeba zapełnić żołądek, a następnie się wyspać. A to zabiera coraz więcej energii, szczególnie jak człowiek jest na dorobku. I pozostają jedynie jakieś formy zastępcze, dające poczucie jakiejkolwiek namiastki intelektualnej aktywności, pozostawiającej namiastkę śladu. Pozostają wiersze pisane do szuflady, pozostają listy do gazety, pozostają wreszcie blogi...

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

 


Igor Czajka - Copyright 2008. Wszystkie Prawa Zastrzezone.

mail do autora - Igor Czajka